Strona główna > Ogólne > Moja „gra wstępna”… cz. 2

Moja „gra wstępna”… cz. 2

Cudowne pończochy

Cudowne pończochy

Kolejną czynnością, która podnieca nie tylko mnie, ale i moją Żonę jest delektowanie się Jej zapachem… stóp i ich adorowanie głównie ustami czy językiem. Zanim jednak dojdzie do takiej adoracji najpierw ściągam Jej ze stóp skarpetki lub pończochy (w zależności co akurat ma założone) a następnie je wącham aby jeszcze bardziej poczuć Jej cudowny aromat oraz podnieść nie tylko własne ale i Jej podniecenie. Szczególnie lubię wąchać Jej pończochy, które są wykonane z bardzo delikatnego materiału i przesiąknięte Jej wspaniałym zapachem, którego dość dużo się zbiera przez cały dzień chodzenia. Chociaż skarpetki też cudownie pachną…🙂

Wąchanie używanych skarpetek czy pończoch mojej cudownie pachnącej Żony bardziej mnie podnieca jeżeli to Ona mi je podsuwa pod nozdrza i steruje czasem, w którym mam wciągać aromat Jej stóp. Podniecenie lubię wzmagać klęcząc zupełnie nagi przed Nią kiedy Ona jest ubrana. Wtedy czuję się jak prawdziwy mężczyzna bo jestem nie tylko zdany na Jej łaskę i niełaskę ale także dlatego, że znajduję się w pozycji pełnego uniżenia i oddania, którą tak bardzo lubię. Uważam, że jest to najbardziej odpowiednia pozycja dla każdego prawdziwego mężczyzny w kontaktach z Kobietami…

Kategorie:Ogólne Tags:
  1. Brak komentarzy.
  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: