Strona główna > Ogólne > Brak orgazmu…

Brak orgazmu…

Moja Żona jest… w ciąży🙂 I to od 3 miesięcy. A ja od tego czasu nie miałem prawdziwego orgazmu (oczywiście o seksie nawet nie myślę) i… jestem z tego bardzo zadowolony! Tak, uwielbiam być podnieconym i… niespełnionym! W sensie orgazmu…

Podniecający wyciek...

Podniecający wyciek…

Żona dała mi pozwolenie abym zrobił „to” ręką, jeśli zechcę, ale ja… nie chcę. Dlaczego? Hmm… Naprawdę fajnie jest mieć seks zakończony orgazmem ale jeszcze fajniej jest być ciągle podnieconym ale bez możliwości orgazmu! To powoduje, że jestem gotów spełniać każdą zachciankę Żony i lepiej Jej służę!

Dzięki temu, że nie mam regularnego seksu i orgazmów, mój penis jest bardzo podatny oraz wrażliwy na dotyk. Zamiast orgazmów przez ostatnie 3 miesiące polubiłem dojenie prostaty, które jest moją jedyną czynnością seksualną. Choć nie jest to typowe dojenie prostaty (masaż prostaty można znaleźć w internecie – więcej informacji dostępnych jest pod tym linkiem) ale mój własny, który sobie wymyśliłem. Oczywiście na potrzeby swojego niewolnictwa.

Pod powyższym linkiem można przeczytać:

Ważną rolę w utrzymaniu prostaty we właściwej kondycji mają regularne wytryski nasienia. Wytrysk nasienia. zapobiega  zaleganiu wydzieliny, która może powodować stany zapalne. Do wytrysku w zależności od wieku powinno dochodzić średnio nie rzadziej niż co 2-3 dni.

Ja robię sobie „masaż prostaty” a raczej „kontrolowane wytryski” w zależności od potrzeb (zwykle gdzieś po 2-3 tygodniach „abstynencji”). Wytryski te polegają na jednoczesnym oglądaniu „gołych zdjęć” mojej Żony i dotykaniu (masowaniu) moich wyjątkowo wrażliwych na dotyk sutków! Po np. 3 tygodniach nagromadzonego we mnie silnego podniecenia wystarczy kilka czy kilkanaście sekund dotykania moich sutków aby sperma sama wypłynęła dość obficie z penisa. Choć myślę, że podobnie by na mnie zadziałały: wąchanie używanych majtek Żony czy Jej wkładki higienicznej, jak również lizanie Jej kakaowego oczka czy ssanie Jej dużego palca u stopy! Warto tutaj zauważyć, że wyciek spermy jest podobny do wycieku moczu i nie towarzyszu temu żaden orgazm czy relaks, jak po tradycyjnym seksie. A ja dzięki temu mogę nadal służyć mojej Żonie bo ciągle czuję się niespełniony!

Po orgazmie odczuwa się relaks i „psychiczny reset” a pod dojeniu prostaty nic takiego nie ma miejsca! Po „kontrolowanym wytrysku” człowiek jest jak narkoman… na głodzie! I to jest naprawdę wyjątkowo mocno podniecające!

Kategorie:Ogólne Tags:
  1. jjj
    24/05/2015 o 21:26

    Chciałbym osiągnąć to co Ty, a mianowicie pozbyć się spermy lecz bez orgazmu. Również mam wrażliwe sutki i uwielbiam je pieścić, jak jednak doprowadzić do wypłynięcia nasienia bez wytrysku? Pozwalasz wtedy penisowi osiągnąć wzwód? Jakieś wskazówki… ;>?

  1. No trackbacks yet.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: